♥ 2010: 08. 07. 06. 05. 04.

18.>> Komentuj (2)
szlak by to trafił polską służbę zdrowia.
a najbardziej lekarzy ściągających na egzaminach.
3 lekarzy nie dostrzegło złamania.
więc się zrosło jak się chciało.
cudnie!

pomimo pracy jest bardzo wakacyjnie.
nastrój radosny, pełen luz.
zakręcone trochę myśli mam.
zatopiona w marzeniach nie do spełnienia.
ale miło mieć jakiś cel.
nawet taki mało realny.

nigdy nie żyłam przeszłością.
zawsze patrzyłam w przód.
teraz powracają wspomnienia.
wiele takich, które dawno powinny się ulotnić.
wolę nie zastanawiać się nad przyczyną.
bo dołujący jest fakt, że choćbyś bardzo pragnął,
nie cofniesz się do czasów najpiękniejszych wspomnień.
co było już nie wróci.
liczę więc na to, że to co będzie, będzie jeszcze piękniejsze.

/Polubiłam bycie 'singielką'.
Chociaż w głowie wciąż obraz mam
mojego Pana Wymarzonego.


15.08.2010 :: 10:12
♥ ♥ ♥


17.>> Komentuj (4)
jest cudowne lato.
szczególnie, gdy po ciężkim i upalnym dniu zawita chłodny, orzeźwiający deszcz.
takie lato pamiętam sprzed 2-3 lat.
bo ostatnio to nam pogoda lata żałowała.

powoli mknę do przodu.
planuję i analizuję.
wyjazd w góry - to nie może mnie ominąć.
to coroczny rytuał - tylko trzeba podjąć ciężko decyzję, w które z naszym pięknych gór się udać.
mam jeszcze na to czas - bo wakacje tak naprawdę czekają na mnie w ostatnim tygodniu sierpnia.
w końcu, aby naprawdę poszaleć - trzeba mieć za co.
tak więc na razie: praca, praca, praca.

zafascynowana historiami o wampirach.
zakręciły mnie te czarne charaktery.
dzięki tym historyjką uciekam w świat fantazji.
uciekam od szarej rzeczywistości.
może to naiwne i głupie. ale co tam.
raz na jakieś czas można znów pobyć nastolatką.

/uśmiecham się, spędzając każdą wolną chwilę na typowych,
letnich rozrywkach. badminton!

15.07.2010 :: 15:02
♥ ♥ ♥


16.>> Komentuj (3)
sesja.
nic dodać i nic ująć.

humor nawet dopisuje.
stres jest, ale gdzieś głębiej ukryty.

bez gipsu jest znacznie lepiej.
szczególnie, iż na reszcie mogę korzystać z uroków wysprzedaży.

moje serce nadal lekko zamotane.
ale wakacje pozwalają zapomnieć choć na chwilkę o niepowodzeniach.
mimo że lato zapowiada się niezbyt ciepłe - mnie to cieszy.
nigdy nie lubiłam upałów.

uzależniona jestem od wszystkiego co zimne.
moje gardło nie może znieść już lodów Carte D'or tiramisu.
ale czymś trzeba sobie to życie osłodzić. yami.

zabiegana, zalatana,
próbuję wszystko zaliczyć...

23.06.2010 :: 09:01
♥ ♥ ♥


15.>> Komentuj (4)
parno, duszno, zbyt słonecznie.
z marzenia o słońcu zrobiło się narzekanie na jego nadmiar.
ach! nie ma to jak być marudą, której nigdy się nie dogodzi.

z ręką w gipsie otrzymałam przyzwolenie na lenistwo.
odpoczywam. a wręcz opieprzam się.
zasłużyłam. bo od poniedziałku nauka pełną parą.

otoczona problemami innych, nie mam czasu na swoje.
nawet mnie to cieszy.
lubię pomagać, lubię gdy ktoś dzięki mnie choć na chwilę się uśmiechnie.
nawet nie rusza mnie już to, że takiej dobroci nikt nie docenia.
robię to, bo sprawia mi to przyjemność.

mrożona kawa i lody waniliowe.
tylko geniusz mógł je wymyślić.

/ zakręcona, zamyślona...
dostrzegam piękno w najdrobniejszych szczegółach.




11.06.2010 :: 13:34
♥ ♥ ♥


14.>> Komentuj (1)
marudziło się o rolki, więc dostało się je.
a wraz z nimi gips na łapce.
zbyt długo się nimi nie nacieszyłam.
w zamian za to stękam z bólu i wariuję.

***

jestem strasznie niezdarna.
myślałam, że z wiekiem wyrosnę z dwóch lewych rączek.
ale nie. to chyba zostanie ze mną już na zawsze.
/w sumie to po mojej nieudanej przejażdżce widać, że i dwie lewe nóżki mam/.

***

staram się uśmiechać.
tylko śmiech pozwala chociaż na chwilkę zapomnieć o tym bolesnym diabelstwie.
w sumie śmiech zdrowie fizyczne i psychiczne poprawia.
dlatego dzisiaj stojąc ponad godzinę pod gabinetem lekarskim, na siłę przypominałam sobie śmieszne sytuacje.
inaczej bym tam ześwirowała.
rozumiem, że można być ciężko chorym.
ale o czym można nawijać 45 minut z lekarzem?
szczególnie gdy wizyty są co 10 minut?
ale to tylko babcie potrafią.
te takie specyficzne babcie.

***
/uśmiecham się przez łzy.
a w domu szpital. dziecięcy. bo nawet myć mnie trzeba.


08.06.2010 :: 13:20
♥ ♥ ♥


13.>> Komentuj (3)
czy można usprawiedliwić czymś zdradę?
nie zastanawiałam się nigdy nad tym, bo nie potrafiłabym czegoś takiego zrobić.
jednak potrafię usprawiedliwić zdradę innej osoby.
nawet siedząc przy piwko muszę patrzeć na migdalące się gołąbki, wiedząc, że niedaleko gdzieś na moją psiapsiółkę czeka jej ukochany.
widzę, że jest szczęśliwa.
widziałam, że do siebie pasują.
ale im dłużej z nimi przebywam - tym jest coraz gorzej.
zadufany w sobie narcyz, traktujący ją w moich oczach jak zabawkę.
a ja nic nie mogę zrobić.
nie mogę się wtrącać.
raz się wtrąciłam, chcąc dobrze i straciłam najlepszą przyjaciółkę.
wkurza mnie, że teraz szczerość nie ma znaczenia.
bo ludzie wolą usłyszeć, to czego oczekują, niż to jaka jest prawda.
wynika z tego, że tu nie pasuję.
bo nie umiem trzymać gęby na kłódkę i zawsze mówię to, na co mam ochotę.
zapewne dlatego często słyszę, jakie wredne to ze mnie babsko.


***

/nie mogę poradzić sobie z kompleksami,
wkurzona sama na siebie, ranię innych.
tak, wiem. głupia jestem.


03.06.2010 :: 11:26
♥ ♥ ♥


12.>> Komentuj (2)
czuję niesamowity brak faceta.
mimo iż osobniki przeciwnej płci wkurzają mnie niesamowicie.
(nawet przez myśl przebiegła mi ochota na porzucenie ich na rzecz płci pięknej).
potrzebny jest ON do rozmowy.
o wszystkim i o niczym.
bo bałwanów do zabawy to ja mam na pęczki.
szansa na to jednak graniczy z cudem.
ale pomarzyć można.
/on - inteligentny, przystojny, męski, wyrozumiały, uroczy, z poczuciem humoru... etc./

***

na kilometr śmierdzi mi sesją.
już po pierwszym egzaminie.
więc kubek gorącej czekolady na dobry początek dnia i ruszamy na uczelnię zapełnioną po uszy, czego od zakończenia poprzedniej sesji nie musiałam doświadczać.
i będzie dziś znów wkurzający dźwięk windy "piiiiiiiiiiiiiiiiik" - przeciążenie.

/pieprzony deszcz.
a ja na dzień dziecka zamówiłam sobie rolki.


01.06.2010 :: 09:03
♥ ♥ ♥


11.>> Komentuj (1)
uwielbiam pichcić w kuchni.
próbować nowych przepisów.
przygotowywać coraz to bardziej wymyślne potrawy.
albo wykombinować coś z niczego
(tzn. z tego co pozostało w lodówce).
nie wiem, czy mój poziom zaawansowania można nazwać talentem i przyrównywać do tego jak dobrze gotuje mój tata, ale coraz częściej w uszach dudni mi:
'dziecko, przygotuj coś dobrego'.
właśnie wczoraj na prośbę mamy, musiałam wykombinować jakąś sałatkę.
a że okropny ze mnie niejadek i wybredne babsko, nie lada to wyzwanie.

-puszka kukurydzy,
-puszka ananasów,
-puszka czerwonej fasoli,
-pekińska,
-jajka,
-jogurt naturalny,
-sól, pieprz, trochę czosnku.

i gotowe.
nawet jestem z siebie dumna, bo wykorzystałam tylko swoją wyobraźnię.
(chociaż właśnie dostaję manto za burdel jaki po sobie zostawiłam).

/seks w wielkim mieście.
uśmiałam się do łez.
uwielbiam ten serial,
uwielbiam wersję kinową.
jest słonecznie. jest cudnie. jest coraz lepiej.


30.05.2010 :: 11:25
♥ ♥ ♥


10.>> Komentuj (2)
"nie wystarczy pokochać,
trzeba jeszcze złapać miłość w ręce
i umieć przenieść ją przez całe życie."

banalnie zapisane na chodniku.
brzydki różowy spray.
niezgrabne litery.
jednak idąc wydało mi się to bardzo urocze.
do tego sensowne i prawdziwe.
gdzieś tam brakuje mi tego "pięknego" uczucia.
a samotność powoduje mętlik w głowie.
stos niepotrzebnych myśli.
do tego smutnych i dołujących.
promienie słońca dają mi jednak nadzieję na lepsze jutro. więc czekam. aż moje wnętrze rozpogodzi się w raz z błękitnym niebem.

/wkurzam się sama na siebie,
bo w głowie wiele ciekawych planów,
zniweczonych przez moje okropne lenistwo.



25.05.2010 :: 22:28
♥ ♥ ♥


09.>> Komentuj (1)
mam nerwicę. i niestety wiem już to od dawna.
ale było lepiej.
teraz jest okropnie.
paniczne ataki lęku przed śmiercią.
wszystkie myśli w okół śmierci.
ja tego nie chcę.
ja chcę znowu tego mojego szjabusa w sobie.
nie wiem, co znowu we mnie obudziła te wszystkie szaleńcze objawy.
do tego jestem coraz bardziej negatywnie nastawiona do ludzi.
zgubiłam gdzieś daleko stąd swoje szczęście.
a wydawało się, że jest dobrze.

/ze wszystkimi możliwymi objawami paniki,
próbuję wyrzucić z głowy te okropne myśli.

19.05.2010 :: 22:20
♥ ♥ ♥




szablon wykonany przeze mnie.
prześliczny obrazek od jkBunny z dev.art.